Tarcza antyrakietowa w Polsce

Zastanawiam się, który (już nie nawet kiedy!) polski rząd przestanie patrzeć w amerykę, jak w niespełnioną miłość i zacznie myśleć lokalnie! Od dłuższego czasu, !My! – Polacy, robimy różnego rodzaju “przysługi” Samowi, a on nie odpłaca nam niczym szczególnym. Kiedy usłyszałem nt tarczy rakietowej w Polsce, aż sie zaczerwieniłem ze złości! Kolejna “przysługa”, która niczym nam nie służy.

 Nie trudno się domyślić, że nie są to żadne rakiety ”ochronne”, a możliwie najbliżej ustawiony rakiety ofensywne - skierowane na ”białe niedźwiedzie”. Nie wiem dlaczego, !My! się na to zgadzamy! A nasz rząd daje się łudzić kolejną ściemką – wizy zlikwiduja? Tylko po co? Pół europy stoi przed nami otworem (co więcej, dobrych pracowników wita z otwartymi rękami), reszta świata – mnie tam żadna hameryka nie w głowie!

Szczerze pisząc – myśle, że lepiej wyszlibyśmy zacieśniając współpracę ekonomiczną z sąsiadami po prawej, niż czekając na spełnienie kolejnych obietnic Wielkiego NIC. Gwoli ścisłości – nie jestem entuzjastą Czerwonego. Ale na pewno bliżej mi do nich, niż do zamorskiego kraju, przez którego czuję się “lekko” wykorzystywany. (Celowo nie wspomniałem o amerykańskiej wojnie w Iraku, nie chciałem sie denerwować przed śniadaniem).