Tarcza antyrakietowa w Polsce
Kategoria: polityka
Zastanawiam się, który (już nie nawet kiedy!) polski rząd przestanie patrzeć w amerykę, jak w niespełnioną miłość i zacznie myśleć lokalnie! Od dłuższego czasu, !My! - Polacy, robimy różnego rodzaju “przysługi” Samowi, a on nie odpłaca nam niczym szczególnym. Kiedy usłyszałem nt tarczy rakietowej w Polsce, aż sie zaczerwieniłem ze złości! Kolejna “przysługa”, która niczym nam nie służy.
Nie trudno się domyślić, że nie są to żadne rakiety ”ochronne”, a możliwie najbliżej ustawiony rakiety ofensywne - skierowane na ”białe niedźwiedzie”. Nie wiem dlaczego, !My! się na to zgadzamy! A nasz rząd daje się łudzić kolejną ściemką - wizy zlikwiduja? Tylko po co? Pół europy stoi przed nami otworem (co więcej, dobrych pracowników wita z otwartymi rękami), reszta świata - mnie tam żadna hameryka nie w głowie!
Szczerze pisząc - myśle, że lepiej wyszlibyśmy zacieśniając współpracę ekonomiczną z sąsiadami po prawej, niż czekając na spełnienie kolejnych obietnic Wielkiego NIC. Gwoli ścisłości - nie jestem entuzjastą Czerwonego. Ale na pewno bliżej mi do nich, niż do zamorskiego kraju, przez którego czuję się “lekko” wykorzystywany. (Celowo nie wspomniałem o amerykańskiej wojnie w Iraku, nie chciałem sie denerwować przed śniadaniem).


2007-03-18 22:50
Wielu już się nad tym głowiło i jakoś nikt nie wymyślił nic nowego… A my (Polacy!) jesteśmy już takim narodem (a może nasze położenie geograficzne jest takie?), że musimy być z kimś sprzymierzeni. Z “Ruskimi” nam się nie udało, z Niemcami z powodu zbyt świeżych ran, jakby na to nie patrzeć, na razie bliżej sprzymieżać się nie chcemy, to i gdzie mamy szukać jakiegoś parasolu ochronnego? U Czechów, których nie traktujemy powiedzmy sobie szczerze - zbyt poważnie???
Tarcza antyrakietowa, gdyby już powstała u nas, co mam nadzieję, że NIGDY nie nastąpi, ma jeszcze jedną wadę: skieruje na nas złość wszystkich potencjalnych wrogów Ameryki. A co niszczy się w pierwszej kolejności w przypadku jakiejkolwiek agresji? Oczywiście, środki dalekiego rażenia!
I niech nikt nam nie wmawia, że to dla ochrony świata przed rakietami dalekiego zasięgu, które mogą być wystrzelone z Iranu, czy innych “wrogów Ameryki” i świata… Każdy chroni w pierwszej kolejności swoją dupę, a kto się do tego szczerze nie przyznaje - ten po prostu usiłuje coś ukryć.
2007-03-19 22:21
Mam plan… może w stanach umiejscowimy naszą tarczę anyrakietową??