09.06 2008

Sport to zdrowie

Kategoria: sport

Jak część z was wie (czyt. zapewne ma podobnie), mój sposób pracy wpływa bardzo destruktywnie na zdrowie - począwszy od przeciążenia nadgarstków (niewygodne klawiatury, za dużo pisania), poprzez oczy (odległość oczu od ekranu laptopa ~80cm), aż po skrzywienia kręgosłupa, ogólne osłabienie organizmu i brak wydolności (zadyszki przy dojściach do samochodu :D ).

Ponieważ w “najbliższym” czasie zostanę Ojcem (na szczęście nie dyrektorem) - postanowiłem poprawić swój styl życia. Wolałbym, żeby moja Córka miała Ojca i dwóch dziadków, a nie trzech dziadków (w przypadku Teścia dziadkowanie wygląda jeszcze inaczej - o tym poniżej). Od około 5 tygodni biegam… przesadziłem - biegam od trzech tygodni, wcześniej to były długie spacery i krótkie podbieganie. Ponieważ mieszkam w lesie (muszę jakieś fotki fajne w końcu zrobić), z terenem do treningu nie ma problemu - jest dużo dróg leśnych, bieganie którymi jest niesamowicie przyjemne. Codziennie na bieganie poświęcam około 1.5h - z czego 1.2h jest w lesie, a pozostały czas to czynności dodatkowe - gimastyka, kąpiel, spacer (jak nie dobiegną, lub jak chcę zacząć trochę dalej). Przyjąłem startegię biegania jedną ścieżką i wydłużania dystansu codziennie (200-400m). Jak narazie metoda się sprawdza…

Pierwszy bieg “publiczny” odbył się dwa tygodnie temu - w ramach akcji “Polska biega” organizowanej w Olkuszu. Zabrałem sąsiada Bartka (11 latek :-) ) i wystartowaliśmy na 3km na stadionie w Olkuszu. Niestety byłem po mocno zakrapianej imprezie i średnio wspominam start - Bartek raczej się męczyl biegnąc moim tempem, na dodatek zgłosiłem go jako starszego i nie dostał pucharu dla najmłodszego uczestnika - chociaż to właśnie jemu sie należał.

Od tego czasu systematycznie zwiększałem dystans, aż doszedłem do wniosku, że jestem gotowy - 10km w Bukownie… wydawało mi się (patrząc na czas i szacując odległość, którą biegam po lesie), że jestem gotowy na ten dystans… niestety… albo zabrakło mi muzyki (zawsze biegam z telefonem i słucham jednego kawałka - który nadaje mi tempo), albo za bardzo sforsowałem tempo (biegnąc w biegu zazwyczaj dostosowuje się prędkość biegu do kogoś, kto biegnie przed nami). W każdym bądź razie, trochę brakło mi sił.. Od 8km to była mordęga i ciągła walka o każdy metr. Oczywiście się udało.

Plan wykonany - przebiegłem bieg 10km bez zatrzymania, nie zszedłem z tego świata - miejsce bardzo słabe (liczyłem, że będzie więcej amatorszczyków takich jak ja - niestety bieganie w Polsce nie jest tak popularne, jakby się wydawało - albo dystans zbyt długi) - ale czas “OK” (~56 minut [zwycięzca ~32]).

Co dalej? Właśnie się zbieram do lasu - idę rozbiegać zakwasy, bo mnie trochę nogi łupią. Jeśli w tym sezonie uda się przebiec pół maraton, to będę przeszczęśliwy - a tak na prawdę, to chciałbym przebiegać tą dziesiątkę codziennie.

Nie dodałem jeszcze nic na temat poprawy zdrowia (misja nauczania) - prawie całkiem zbiłem pijacki brzuch, jeszcze mała fałdka została, ale i jej się pozbędę. Bardzo mocno poprawiłem pracę mięsni brzucha (znów zaczynają się pojawiać) - dzięki czemu mój kręgosłup dostał dodatkowe podtrzymanie i nie boli mnie już prawie wogólę. Poprawa mięśni rąk jest minimalna (raczej motoryka się poprawiła), na nogach prawie nie widać zmiany - ale to pewnie kwestia jeszcze 2-4 tygodni.

Medalik

Leave a Reply

O mnie...

  Programista, freelancer - prowadzący małą działalność gospodarczą (oprogramowanie dla małych i średnich przedsiębiorstw) - szukam przede wszystkim wyzwań i ciekawych projektów, dopiero później rozmawiam o pieniądzach.
  Na blogu znajdziesz informacje zarówno o sprawach firmowych, jak i prywatnych (choć tych jest zdecydowanie więcej).

Kategorie

ostatnio ulubiony

www.danceshaker.com - mój w pełni swój, pierwszy “poważny” serwis, nad którym zamierzam poważniej popracować! Na razie we wczesnej fazie beta, ale już wrzuciłem i dodałem linka na blogu, żeby ulubione google znalazło serwis. Na starcie lekko ponad 1000 filmików z różnego rodzaju tańcami - począwszy od hip-hopu, przez elektro, tańce uliczne aż po tango i foxtrota. Informacje do filmików też są jeszcze w powijakach, ale mam nadzieję, że z czasem wszystko się ładnie uzupełni (z waszą pomocą).

Lista TODO jest ogromna, nie będę jej jeszcze publikował, postaram się wybić parę robaków do końca tygodnia. Blog na google już postawiony, ale pusty - to jest pierwsza informacja dotycząca serwisu. Zostaje jeszcze optymalizacja i kilka innych kroków, które jednak nie mogą opóźniać startu. Nie ma jeszcze reklam.. miałe nie pisać todo, ale się rozkręciłem.

Zapraszam do rzucenia okiem i podesłania ew uwag.

W międzyczasie założyłem bloga dla danceshakera,  i rozwinąłem kilka rzeczy. Przejrzałem też API mikroblogów - w niektórych serwis publikuje już linki do filmików. Ciągłym problemem jest brak linków do serwisu i mała oglądalność. Pojawił się pierwszy raz gugiel - myślę, że pierwsze sensowne wyniki pojawią się dopiero pod koniec przyszłego tygodnia.

Checking Page Ranking