Reklamy google

Od kilku dni chodzę skołowany. Jest pewna sprawa, która bardzo zaprząta moją głowę. Po długiej przerwi (kilkumiesięcznej) postanowiłem przywrócić swoje reklamy adsense. Jak postanowiłem, tak i zrobiłem – na pijaku niestety reklamować się nikt nie chce :-( Mam nadzieję, że sprawa poprawi się, kiedy pojawi się pierwszy content, a będzie to już całkiem niedługo. Ale nie to mnie trapi – mam problem z reklamami na blogu, którego właśnie czytasz…

Zjedź na chwilę na sam dół i spójrz na reklamy – też masz Leppera, kodeks pracy i ustawę o pracy? Zastanawiam się, czy to jakaś przepowiednia, koneksje rodzinne, ostrzeżenie, czy jeszcze coś bardziej zawiłego. Google jest już prawie bogiem naszego codziennego życia (swoją drogą, całkiem ciekawy pomysł na artykuł), byćmoże również może nas ostrzegać przed problemami.

Więc jakie jest to skojarzenie z Czepperem? …może jestem wieśniakiem? hm.. chyba nie całkiem, choć bez wątpienia mieszkam aktualnie na wsi. Może powinienem spróbować kariery politycznej? Wszak nie trzeba być bystrzakiem, skoro Andrzej został wicepremierem, może i mnie się uda. Ale musiałbym zmienić ksywkę na Nikoś, nie pasuje mi to.

A kodeks pracy? Czyżby znak, w kwestii zatrudnienia w bibliotece? Prace miałbym dobrą i spokojną.. ale nie, ja uwielbiam wyzwania. Byćmoże chodzi o mój pracoholizm? Nad tym będę musiał popracować ;) Tym optymistycznym akcentem kończę rozmyślanie nad moją przyszłością…

A może powinienem zrobić prosty skrypt “google wróżbita”?