Miniaturka na kurniku
Kategoria: sport
Od czasu do czasu (czyt. raz dziennie) poświęcam 30 minut na partyjkę szachów. Nie chcę zapomnieć wszystkiego, czego kiedyś się nauczyłem, a pamięć niestety jest bardzo ulotna (zwłaszcza z biegiem lat). Nie mam czasu chodzić na turnieje, ale chętnie grywam na kurniku. Poziom prezentuję “przeciętny” - gram tylko 20 minutówki (2×20), bo szybciej… nie potrafię. Nawet przy 20 zazwyczaj mam niedoczasy. Poziom przeciwników - różny, różnisty. Czasem trafiają się młodzi adepci - oto krótka miniaturka, która “przytrafiła mi się” dzisiaj.

