International English

Jak wspomniałem jakiś czas temu, odświeżam swoją wiedzę na temat języka angielskiego (a może lepiej napisać “zdobywam” bądź “rozszerzam”). Wróciłem do słuchania angielskich podcastów (w przyszłym tygodniu wrzucę skrypt basha, którym pobieram podcasty – robię ostatnie testy, wcześniej był to skrypt mieszany bash/php, udało mi się usunąć część phpową) – głównie BBC i te specjalnie przygotowane do uczących się. Dodatkowo zakkupiłem pierwszą część kursu “International English” (Poziom 1 cz. 1).

Zakupu doknałem w empiku sugerując się takimi cechami: niewysoka cena (40zł), “intensywny kurs”, “interaktywny serwis internetowy”, 3CD i ilościa tego, czym będę mógł się zająć, jeśli kurs mi się spodoba (4poziomy x 3 częsci x 3cd :D ), “książka na obrotowym grzbiecie”. Co prawda to same slogany – ale czymś kierować się trzeba. Ze względów czasowych odrzuciłem wszystkie “programy komputerowe” do nauki angielskiego (dokładniej – skorzystam z nich w późniejszych etapach).  Po otwarciu pudełka przejrzałem książeczkę (nieduża, ładnie wydrukowana, przejrzysta i poręczna), cdeki i przejrząłem stronę (redpp.com).

Od 3 tygodni magluję kurs – słucham przy komputerze (10-50minut dziennie), w czasie biegania (do 40 minut co 2-3 dni) i w samochodzie (2x w tygodniu po godzinie). Książeczką zajmuję się rzadziej (co dwa dni – 10-30 minut).

Krótkie podsumowanie i polecenie :-) Kurs przypomina naukę metodą Callana – bardzo dużo się słucha/powtarza/mówi, po pewnym czasie odpowiedzi niemalże same przychodzą do głowy. Daleko mi jeszcze do samozadowolenia, ale już czuję że robię pewne postępy- jestem pod koniec cz.1 i już myślę o zakupie następnej. Nie wiem dlaczego, ale ten kurs idealnie mi pasuje – nie zniechęcił mnie jeszcze – wręcz przeciwnie!