Gdzie ja żyję?

20-04-2007     Category polityka     Tags

Przed wyjazdem za granicę bronię się rękami i nogami, choć większość znajomych emigrantów nie narzeka na to, co tam mają. Mnie tu jest dobrze, jestem zadowolony z tego, co osiągnąłem i mam nadzieję, że osiągnę więcej. Ale niektóre wiadomości, są dla mnie szokujące! Poród znowu będzie boleć, krótki artykuł, który mnie zszokował!

To nie można już wybrać metody rodzenia?! A może mężczyźni będą musieli wrócić do brzytew, żeby być bardziej męscy i płodzić więcej dzieci? Ciepłe mieszkanka zamienimy na stodoły, żeby dogrzewać się przy naszych żonach? Przy takiej paranoi “prorodzinnej”, niedługo zamkną “Unimil” i zakażą sprzedaży prezerwatyw, a liczba stosunków małżeńskich będzie kontrolowana przez braci B. i skrzętnie notowana, za zaniżanie będziemy płacić kary?

Kraj nasz podąża utartą drogą do granicy absurdu. Gdzie leży ta granica? Mam nadzieję, że już niedaleko, bo ja zbyt wiele nie zniosę.

Post comment


Chwytam chwile...



Pracuję nad...

  • Captcha cracker - Artykuł
  • PHP-OCR - Program
  • Basecamp theme - Template