bez CSSowy dzień

Cały dzień w biegu, dopiero wieczorem zauważyłem, że dzis jest “CSS Naked day” – zatem i moja strona dziś bez css’ów.

Wygląd? Hm.. nie jest zły, da się dotrzeć do odpowiednich działów/danych/elementów. Zresztą nie mnie to oceniać ja i bez cssów wiem co, gdzie i jak – musiałbym się zastanowić nad przejrzeniem struktury bloga raz jeszcze (tak korzystając z okazji) – i dokończeniem materiałów, które leżą na dysku [zbyt wiele razy pisałem "niedługo na blogu"].

Ale to zapewne dopiero jak będę miał chwilę czasu :D (byle zdążyć przed rozszerzeniem rodziny, bo Michał mnie straszy, że później jest już tylko mniej czasu…) . A tu rocznica ślubu za pasem…