A co powie tata?
Kategoria: polityka
Europoseł (niestety nie potrafię sensowne zamienić w tym zbitku słowa poseł na osioł, jak to można zrobić w przypadku zwykłych osłów) LPR Maciej Giertych znów zafundował nam niezły ubaw - tym razem na wykładzie dla grupki słuchaczy z młodzieżówki wszędobylskich tubylców i kilku znajomych. Znów błysnął niesamowitymi stwierdzeniami, błyskotliwą znajomością historii (wybiórczej?) i kojarzeniem faktów niemalże jak Sherlock Holmes.
Co jeszcze ciekawego może nam zafundować rodzina G.? Nie jestem jej przeciwnikiem - ze względu na mój aktualny status społeczny (nie korzystam z edukacji powszechnej, nikt z najbliższej mi rodziny w najbliższym czasie nie będzie, a zanim zacznie - sytuacja polityczna[edukacyjna] w Naszym Kraju będzie już naprostowana) staram się zachować zdrowy rozsądek i umiar w krytykowaniu w/w rodziny. Mam jednak podsumowanie - należy przygotować petycję o zmianę nazwy przedmiotów uczonych w szkołach powszechnych - jeśli już mają dzieciakom wciskać te swoje dyrdymały - niech chociaż rodzice wiedzą, że nie należy się zbytnio przejmować, ani oceną, ani podręcznikiem i w zadnym przypadku nie przymuszać dzieci do nauki. Powstanie zatem “wybiórcza historia polski” (żadnego związku z wyborcza
), “biologia biblijna”, “literatura poprawna” i jako zajęcia dodatkowe “literatura zakazana” (nie zabroniona, ale żeby młodsze dzieci bały się na zajęcia chodzić).
Z zaciekawieniem oczekuje następnych wiadomości - nawet na trendomierzu zaprenumerowałem wszelkie informacje dotyczące słowa “giertych”.
Cała wiadomość jest na onecie: http://wiadomosci.onet.pl/1422037,11,item.html

