OCR – zrobię to sam…
Jak część z was zapewne wie, bawię się w czytanie różnego rodzaju obrazków, popularnie nazywanych captcha – takie niegroźne hobby (nigdzie nie publikowane, bez robienia szkód serwisom, które mają “słabe” captcha). W przypadku niektórych używałem gocr do ostatecznego odczytania tekstu (przez lenistwo) – niestety ostatnio gocr mnie zawodził, więc…