Wersje językowe
Zmagam się ze znajomym od wielu lat problemem – wersjami językowymi. Niedawno pisał o tym Zyx, sam zrobiłem już nie jedną stronę dwujęzyczną – ale problem w przypadku danceshaker‘a jest bardziej złożony.
Walka z bot-wiatrakami…
Pierwszy poważny serwis (nawet ten blog dotychczas nie był przeze mnie traktowany poważnie) pokazał dziwne przypadłości niektórych botów-spiderów. Co prawda są pewne standardy, którymi powinien kierować się każdy programista bota, ale wiadomo – standardy są po to, żeby każdy tworzył swoje. Taki homenet na przykład… 10 wywołań serwisu na sekundę – minuta w minutę! robots.txt – nawet nie sprawdził czy jest… rel=”nofollow” – to do mnie?
Kliknij mnie… a pójdziesz siedzieć!
Ciekawa inicjatywa FBI, ciekawa ale przerażająca… umieszczanie w sieci linków, które sugerują że mogą prowadzić do dziecięcej pornografii, a później “nalot” na klikacza.
O ile samo tropienie zwyrodnialców popieram jak najbardziej, o tyle niektóre metody są, nie do końca etyczne. Mam nadzieje, że nie zostaje się oskarżonym za samo kliknięcie, a jedynie jest ono sugestią do sprawdzenia/wizyty/obserwacji potencjalnego pedofila. Poczytajcie w oryginale http://www.news.com/8301-13578_3-9899151-38.html?tag=nefd.lede. Ciekawe ile jest innych technik FBI, o których nie wiemy, a których powinniśmy się obawiać.
A może FBI powinno zająć się clickfaudami googlads? Klikasz, naciągasz, odpowiadasz finansowo ;)
DanceShaker!
www.danceshaker.com – mój w pełni swój, pierwszy “poważny” serwis, nad którym zamierzam poważniej popracować! Na razie we wczesnej fazie beta, ale już wrzuciłem i dodałem linka na blogu, żeby ulubione google znalazło serwis. Na starcie lekko ponad 1000 filmików z różnego rodzaju tańcami – począwszy od hip-hopu, przez elektro, tańce uliczne aż po tango i foxtrota. Informacje do filmików też są jeszcze w powijakach, ale mam nadzieję, że z czasem wszystko się ładnie uzupełni (z waszą pomocą).
blip-er
Od jakiegoś czasu obijał mi się o uszy blip, ale dotychczas nie miałem czasu się nim pobawić. Jako, że zostałem poszukiwaczem “ciekawych serwisów” – między innymi do opisywania na swoim blogu – postanowiłem przetestować blipa. Przetestować to może za dużo powiedziane – postanowiłem się nim krótko pobawić.

